00:00:02:movie info: XVID  640x352, 20.000fps 698 MB
00:00:05:<<Tumaczenie: Songoku>>| radekchy@wp.pl
00:00:37:PANI  MIER
00:01:22:Pani, twoja armia jest na miejscu.
00:01:26:Zauwaylicie demony!
00:01:29:Ona jest tutaj!
00:01:32:Czekamy na twoje rozkazy.
00:01:50:C za myl nka twj umys, Pani?
00:01:52:Nawet tacy jak my obawiaj si gniewu Lucyfera.
00:01:55:"Obawa"?
00:01:57:Nie znam pojcia "obawa".
00:02:09:Lucyfer jest potnym przeciwnikiem .
00:02:12:Zrozumiemy, jeli zdecydujesz si| nie walczy dzisiejszego dnia.
00:02:18:Nie ma innego wyjcia.
00:02:24:Czy nie byo was tam, kiedy pierwszy raz| zoyam przysig jako Lady Death?
00:02:30:Nadszed czas.
00:02:31:Wyruszamy przeciwko Lucyferowi!
00:02:40:Nie spoczn dopki "Pan Kamstwa"| nie bdzie martwy!
00:02:52:Szwecja rok 1478
00:02:56:Rusz si!
00:02:58:Matko, Ojcze, nie!| NIE!
00:03:06:Puszczajcie mnie!
00:03:07:Nie wier si!
00:03:08:Tutaj s pienidze!
00:03:09:Wecie je, i pucie chopca.
00:03:11:Nie potrzebuj twoich pienidzy.
00:03:13:To po dusze przybyem.| Prowadz wojn!
00:03:16:Tylko Bg moe zabiera ludzkie dusze!
00:03:20:Czyby zapomnia ju, jakie jest| twoje miejsce w wielkim planie Boga, Matthias?
00:03:25:Wielki plan Boga.
00:03:27:Oh nie,| nie zapomniaem.
00:03:29:Zabra chopca i jego ojca.
00:03:33:Ty bestio!| To jeszcze dziecko!
00:03:37:Nie!| Nie!
00:03:40:Matko.| Matko!
00:03:45:Kiedy skoczy si to szalestwo?
00:03:48:Dopki w Niebie bdzie rzdzi Bg,| odwieczna walka nigdy nie dobiegnie koca.
00:03:58:Matthias rzek, a Bg odpowiedzia.
00:04:02:Zadowolony, kapanie?
00:04:05:By moe modlisz si| do niewaciwego boga!
00:04:09:Metody postpowania Boga s tajemnicze.
00:04:17:Ojcze w Niebie.|Dlaczego nas opucie?
00:04:26:Zdecydowaem, Hope.
00:04:29:Nie wracam do szkoy w Uppsala.
00:04:32:Ale Niccolo...
00:04:33:Nasz wiat nie jest przygotowany na nauk.
00:04:36:Bynajmniej nie ten rodzaj nauki,| chciaem studiowa.
00:04:38:Wic co bdziesz robi?
00:04:39:Pjd tam, gdzie bd mg| nauczy si czego innego.
00:04:41:Chod ze mn, Hope.
00:04:42:To zbyt niebezpieczne.
00:04:44:Wojna.| Zaraza.
00:04:45:Ju o tym wszystkim syszaem.
00:04:46:Nie mog.
00:04:48:Ojciec nigdy nie pozwoli mi odej.
00:04:49:Twojego ojca nie obchodzi nic| poza tob lub twoim lub bezpieczestwem.
00:04:52:Jest cakowicie pochonity| swoj osobist krucjat.
00:04:54:Potrzebuje mnie.
00:04:56:Ja te ci potrzebuj.
00:04:58:Od mierci matki, jestem wszystkim co mu pozostao.
00:05:00:Chciaabym, eby ona bya tutaj teraz.| Ona wiedziaaby, co powinnam zrobi.
00:05:04:Ja jestem tutaj.
00:05:05:Jeste dobry i yczliwy Niccolo.
00:05:08:Taki jak ona bya.
00:05:10:Nigdy mnie nie opuszczaj, Niccolo.|Obiecaj mi!
00:05:12:Obiecuj ci.
00:05:13:Naszym przeznaczeniem jest| by razem w tym wiecie i w nastpnym.
00:05:16:-Niccolo.|-Hope.
00:05:27:Crko, obrazia mnie| ignorujc moje yczenie!
00:05:31:Wiesz, e masz zakaz opuszczania| zamku bez mojego pozwolenia!
00:05:34:Nie miaam zamiaru ci obrazi.
00:05:36:Mj panie, jeli musisz kogo obwinia,
00:05:38:wiedz, e to ja jestem osob,| ktra zawinia.
00:05:40:Rozumiem.
00:05:42:Niccolo, nieprawda?
00:05:43:Studiujesz medycyne w Uppsala?
00:05:45:Jestem Niccolo,| ale ju nie jestem studentem.
00:05:48:Przyszedem powiedzie Hope,| e skoczyem z Uppsala.
00:05:51:Doskonale.
00:05:52:W mojej armii zawsze| przyda si dobry chirurg.
00:05:55:Nie jestem chirurgiem.
00:05:56:Cisza!
00:05:57:Bg nie moe pozwoli na pozyskanie| diabu wicej biednych dusz.
00:06:01:Zabra naszego nowicjusza do obozu,| jest tam wiele wieych ran do zaszycia.
00:06:05:Nie!| Ojcze, Nie!
00:06:07:Nie, Niccolo!
00:06:08:Hope, bdziemy razem.|To jest nasze przeznaczenie!
00:06:13:Ojcze, bagam ci!
00:06:15:Niccolo jest...
00:06:16:Niccolo jest mj, na ca wieczno.
00:06:20:Przypilnuj, aby moja crka| bezpiecznie powrcia do zamku.
00:06:23:A ty zostaniesz tam i odpowiesz| za swoj niesubordynacj.
00:06:27:Zastanowi si nad odpowiedni| kar dla ciebie, jak tylko powrc.
00:07:05:Nie.
00:07:22:Niccolo!
00:07:36:Opuci most!
00:08:16:Matthias twierdzi,| e wykonuje Boe rozkazy.
00:08:20:Blunierstwo!
00:08:22:Bg nigdy nie zgodziby si| na bezcelow mier i okruciestwo,
00:08:26:ktre przynosi ten szaleniec.
00:08:29:Dzisiejszej nocy, ta przeklta parodia,| musi dobiec koca.
00:08:34:Jestecie ze mn?
00:08:44:Przywouj ciebie, Niewidzialny Cieniu.
00:08:48:Wzywam ciebie, Owietlaczu Ciemnoci.
00:08:52:Niszczyciele wiata.
00:08:55:Wzywam was imionami,| ktre wam nadaem.
00:08:59:Prosz was o otwarcie wrt.
00:09:03:Otwrzcie je przede mn!
00:09:07:Otwrzcie wrota!
00:09:08:Chod i staw nam czoa tyranie!
00:09:12:Mamy wiadomo dla Matthias'a.
00:09:14:Jest pno. Wrcie rano.
00:09:16:To nie moe czeka!
00:09:25:Rusza!
00:09:45:Niccolo!
00:09:48:Hope?!
00:09:49:Niccolo!
00:09:50:Zy moment crko!
00:09:52:Kim jeste?
00:09:54:Lepsze pytanie, to kim ty jeste?
00:09:58:Bra go!
00:09:58:Pojma tego blunierce!
00:10:02:Widz, e ty rwnie| wykonujesz diabelsk robot.
00:10:05:Jestem pod wraeniem.
00:10:06:Jestem sug Boga!
00:10:10:Krew na twojej lasce wskazuje,| e jest odwrotnie.
00:10:17:Miaem wicej planw,| ale bd one musiay zaczeka do jutra.
00:10:24:Co do ciebie, to obawiam si,| e twoja kara bdzie musiaa poczeka.
00:10:29:Do zobaczenia w Piekle, crko!
00:10:50:Nieczyste nasienie za.
00:10:51:Zostaniesz skazan na mier,| za grzechy swojego ojca!
00:10:57:Boe dopom mi...
00:11:11:Nie spodziewaam si odwiedzin.
00:11:13:Ale jestem wdziczna za towarzystwo.
00:11:17:Nie odchod!
00:11:19:Widz, e si zbudzia.
00:11:20:Co planujesz ze mn zrobi?
00:11:23:Czy to nie jest oczywiste, dziewczyno?
00:11:26:Nie miaam nic wsplnego| z dziaaniami mojego ojca.
00:11:29:Bierzesz mnie za gupca?
00:11:32:Tak wic jak wytumaczysz to, e nie zostaa| zniszczona przez zabjczy ogie Lucyfera?
00:11:39:Nie mam na to wytumaczenia.
00:11:42:Od jak dawna jeste maonk Diaba?
00:11:47:Jak miesz!| On by moim ojcem.
00:11:52:Czy ten Diabe przybdzie po ciebie| pod inn postaci ni t, ktr przybra na ziemi?
00:11:57:A teraz, zdrad mi swoje sekrety wiedmo!
00:12:01:Nie mam nic wicej do powiedzenia.
00:12:03:Niech tak bdzie!
00:12:05:Bdziesz smay si| w Piekle przez ca wieczno!
00:12:12:Sugeruj, eby daa sobie spokj| z bogami, ktrych czcia.
00:12:17:Spowied dobrze uczyni dla twojej duszy.
00:12:20:Nawet takiej przekltej jak twoja.
00:12:30:Wic, nie odszede po tym wszystkim.
00:12:33:Waciwie, dopiero co si tutaj pojawiem.
00:12:35:Bdziesz musiaa wybaczy mi moje spnienie.
00:12:41:Jestem Pagan.| Krlewski bazen Ksicia Ciemnoci.
00:12:45:A ty jeste?
00:12:46:Nie, nie mw mi.| Pozwl, e zgadn...
00:12:49:Ty jeste Hope!
00:12:51:Beznadziejnie naiwna crka| Matthias'a, znanego jako...
00:12:55:Lucyfer,| "Pan Kamstwa".
00:12:58:I dziki Bogu nie jeste| do niego podobna.
00:13:01:Boe, jeli uczyniam co co ci urazio,| prosz o wybaczenie.
00:13:06:Oh prosz! Sdzisz, e to| uchroni ci przed spaleniem na stosie?
00:13:10:Precz ode mnie.| Jeste odraajcy.
00:13:14:Potrzebuj ci...
00:13:15:Niccolo!
00:13:16:Naszym przeznaczeniem jest| by razem w tym wiecie i w nastpnym.
00:13:19:Jak?
00:13:22:Jedna z moich lepszych impresji.
00:13:24:Bydlak! Dlaczego mnie drczysz?| Czy moja mier nie wystarczy?
00:13:27:Mmmm.| Waciwie, skoro o tym wspomniaa...
00:13:30:Nie.
00:13:31:A co potem?
00:13:32:Oferuj ci ycie wieczne u boku| twojego ukochanego, Niccolo.
00:13:36:Wszystko co musisz zrobi to odda hod swojemu ojcu| i zaj naleyte miejsce u jego boku.
00:13:40:Hod, Lucyferowi?
00:13:42:To jest wite przykazanie.
00:13:44:Tak ciko jest ledzi dzisiejsze czasy.
00:13:48:Nigdy!| Wyno si.
00:13:50:Wyno si!
00:13:51:Jak sobie yczysz, ale zachowaj| w pamici modlitw swojego ojca...
00:13:55:kiedy twoja nie przyniesie zbawienia.
00:13:57:Bdziemy czeka.
00:13:59:Swoj drog...
00:14:00:coraz bardziej zaczem lubi| Niccolo przez te ostatnie kilka dni.
00:14:41:Przez blunierstwo i grzechy twojego ojca| i twoje wasne grzechy przeciwko Bogu,
00:14:50:niniejszym skazuj ci na mier!
00:14:57:Spali, wiedm!
00:14:59:Sma si w Piekle!
00:15:01:Sma si heretyczko!
00:15:03:Moecie kontynuowa.
00:15:09:Nie!| Oh Boe!
00:15:11:Pom mi!| Boe prosz, pom mi!
00:15:15:Bg nie moe ci pomc.
00:15:17:Zostaa odrzucona.| Niccolo? Nie!
00:15:19:Czekam na ciebie, Hope.
00:15:20:Czekam na ciebie, Hope.
00:15:21:Moemy znw by razem!
00:15:23:Nie!
00:15:24:Wiesz co masz zrobi...
00:15:26:Zmw modlitw i docz do mnie na wieki.
00:15:29:Nie, Niccolo!
00:15:31:Nie, to nie jest prawdziwe!
00:15:33:Nie ma ci tutaj!
00:15:35:Nie!| Nie...
00:15:37:Zmw modlitw teraz,| zanim bdzie za pno.
00:15:40:Oh Boe!
00:15:41:Czekam na ciebie.
00:15:47:Panie, przebacz mi!
00:15:50:Przywouj ciebie, Niewidzialny Cieniu.
00:15:54:Wzywam ciebie, Owietlaczu Ciemnoci,|Niszczyciele wiata!
00:15:59:Wzywam was imionami,| ktre wam nadaam.
00:16:02:Prosz was o otwarcie wrt.
00:16:05:Otwrzcie je przede mn!
00:16:22:Wcho grzesznika i pozwl| niegodziwej spon.
00:17:08:Niccolo...
00:17:12:Niccolo?
00:17:16:Gdzie jeste?!
00:17:17:Gdzie jeste... gdzie jeste...
00:17:21:By tutaj przed chwil.
00:17:23:Lecz um...| C, zgubiem go.
00:17:26:Ty!
00:17:27:Same kamstwa.
00:17:29:Powinnam bya wiedzie.
00:17:30:C uczyniam?
00:17:32:Potpiam siebie| i swoj dusz dla kamstwa.
00:17:36:Mogo by gorzej.
00:17:38:Wtpi w to.
00:17:40:Wiesz, jestemy w Piekle?!
00:17:49:Wierz mi, moe by gorzej.
00:18:00:Lucyfer dosta to czego chcia.
00:18:02:Zabierz mnie do niego.| Zabierz mnie do mojego ojca.
00:18:05:Moe pniej.
00:18:07:Najpierw stosownie ci przyjm
00:18:09:i poprawi t twoj postaw.
00:18:12:C, moe to nam zabra troch czasu.
00:18:24:Przybya, by sta si prn dziewczyn.
00:18:28:Zajmiemy si tym.
00:18:37:Oh, daj spokj, Hope.| Wsppracuj ze mn.
00:18:41:Wsppracuj ze mn.
00:18:45:Boe dopom mi...
00:18:49:Wystarczy!
00:18:50:Wystarczy,| mam ju do.
00:18:51:Tak jak mwiem,| bdzie gorzej.
00:19:20:Rozumiem, e moja crka przysporzya ci kopotw.
00:19:23:Bya cakiem nieznona, ale nic| z czym nie mgbym sobie poradzi, Panie.
00:19:27:Wi sprowad j do mnie, natychmiast!
00:19:30:Jak sobie yczysz.
00:19:44:Co teraz, ojcze?
00:19:46:Mog pooy kres| wszystkim twoim cierpieniom.
00:19:50:Ju to wczeniej syszaam.
00:19:52:Obiecae wiele,| ale z niczego si nie wywizae.
00:19:55:Jako moja crka,| posiadasz wielk si.
00:19:59:Sia ta nie ma sobie rwnych| w Niebie czy w Piekle.
00:20:02:Mog ci nauczy,| jak wykorzystywa t moc.
00:20:05:Razem, moemy...
00:20:06:Usyszaam ju| wystarczajco twoich kamstw!
00:20:08:Obiecae, e bd razem| z Niccolo przez ca wieczno.
00:20:12:Niccolo...| Niccolo...
00:20:14:Nie chc niczego poza tym.
00:20:16:Tutaj jest twj ukochany Niccolo...
00:20:20:a po lewej twoja droga matka.
00:20:22:Mama?!| Oh Boe, nie!
00:20:26:Co z nimi zrobie?
00:20:28:Boe pom im.
00:20:30:Za pno na bo ask.
00:20:32:Ich dusze nale do mnie.
00:20:37:Docz do mnie, a uwolni ich.
00:20:44:ycie w Piekle moe by pikne crko,...
00:20:47:jeli na to pozwolisz.
00:20:49:Pragnienie jednakowej potgi.
00:20:52:Koniec z kamstwami!
00:20:53:Zabij mnie, demonie!| Zabij mnie teraz!
00:20:56:Niech tak bdzie!
00:21:08:Powrcisz tu.
00:23:04:Wysuchaj mnie, Lucyferze.
00:23:07:Hope umara!
00:23:12:Ja, zajam jej miejsce,
00:23:14:i znajd sposb, aby ci zniszczy!
00:23:26:Jestem pod wraeniem. Nieokieznane Wilki| nie daj si tak atwo oswoi.
00:23:30:Kim jeste!?
00:23:32:Nie obawiaj si.| Jestem Cremator,
00:23:34:i odkd, po raz pierwszy ujrzaem twoje przejcie| przez Piekielne Wrota,
00:23:38:wiedziaem, e to wanie ty jeste osob,
00:23:40:ktra bdzie w stanie| przeciwstawi si "Panu Kamstwa" i przetrwa.
00:23:44:Nie rozumiem.
00:23:45:To duga historia.
00:23:47:Mamy czas.
00:23:50:Niegdy byem znany jako| szef zbrojowni Arcyksicia Pieka.
00:23:54:Niewolnik z umiejtnoci wypuszczania| Ogni Piekielnych ze swoich wasnych rk.
00:24:00:Teraz poszukuj celu, podobnie jak ty.
00:24:04:Co to wszystko ma| wsplnego z Lucyferem?
00:24:08:By czas...
00:24:12:Dawno temu, odkryem, e Lucyfer by| sprawc mojego unicestwienia, kiedy byem miertelnikiem.
00:24:17:Rozwijaem si, a do chwili,| kiedy zostaem zmuszony do niewoli...
00:24:20:w zamian za oszczdzenie jedynej duszy, ktr kochaem.
00:24:24:Przechodziem mki, ktrych| adna inna dusza nie mogaby znie.
00:24:28:Byem spragniony zemsty!
00:24:30:Lucyferze! Teraz zginiesz!| Wic, wyzwaem go...
00:24:40:i przegraem.
00:24:41:Lucyfer oszczdzi moj dusz, ale naoy kltw,| ktra stale przypomina mi prawd.
00:24:47:Nie doceniem go.
00:24:48:Wicej nie popeni tego bdu.
00:24:52:A jaka jest prawda?
00:24:54:Nie ma wolnoci w Piekle!
00:24:56:Mona jedynie na moment| wyrwa si z jego ucisku.
00:24:59:Lecz musisz wiedzie, e...
00:25:01:Ksi Ciemnoci jest potny,| ale nie jest niepokonany.
00:25:07:Jak to si stao,| e udao ci si przetrwa jego gniew?
00:25:10:Jestem jego crk...
00:25:11:i nie spoczn dopki go nie zniszcz.
00:25:16:W takim razie widz,| e mamy ze sob co wsplnego.
00:25:21:Chod. Mamy robot do wykonania,| jeli mamy zamiar pokona "Pana Kamstwa".
00:25:26:Co to za miejsce?
00:25:28:To jest Rozpadlina Ptolomea.
00:25:30:Tutaj nie sigaj| wpywy Lucyfera.
00:25:34:Wic, w jaki sposb zbliymy si do niego?
00:25:36:Ciko bdzie pochwyci jego stra.
00:25:39:Pokonanie go zajmie nam troch czasu,| musimy uzbroi si w cierpliwo i starannie si przygotowa.
00:25:45:Wic, od kiedy zaczniemy?
00:25:48:To zaley wycznie od ciebie.
00:30:48:Twoja peleryna, Pani.
00:30:53:Wiele si nauczya| podczas swojego pobytu w Piekle;
00:30:57:lecz twoja dusza wydaje si by zakopotana.
00:31:00:Wyszkolie mnie na wojowniczk,
00:31:02:polegajc na swojej wewntrznej sile.
00:31:04:Lecz jest jeszcze we mnie moc,| ktrej nie potrafi kontrolowa.
00:31:09:Opowiadaa mi kiedy, e Lucyfer| powiedzia ci: "Pragnienie jednakowej potgi".
00:31:13:Pamitasz?
00:31:15:To byo lata temu.
00:31:16:Nie pragn niczego poza zniszczeniem go
00:31:19:i uwolnieniem dusz, mojej matki i Niccolo.
00:31:24:Cige pragnienie nie pomoe mi pokierowa moc,| ktr oboje wiemy, e posiadam.
00:31:29:Posiadasz moc, wart Krlestwa Piekielnego.
00:31:33:To co musimy teraz zrobi, to skupi si| na zdobyciu waciwego narzdzia.
00:31:36:Ono umoliwi ci wykorzystanie mocy, ktra w tobie drzemie.
00:31:39:Narzdzie?
00:31:41:Zgadza si.
00:31:42:Wiem gdzie moemy jedno znale.
00:31:47:Wic na co czekamy?
00:31:49:To nie bdzie atwe.
00:31:51:Nic nie stanie na mojej drodze.
00:31:54:Nauczya si skupia swoj energi poprzez swoje miecze.
00:31:58:Problem w tym, e nie byy one wykute| z wystarczajco potnego materiau.
00:32:03:Wiem o tym wszystkim.
00:32:04:Kiedy byem szefem zbrojowni w Piekle,| stworzyem miecz,
00:32:08:taki jakiego jeszcze nikt przedtem nie widzia.
00:32:11:Ten miecz nosi nazw "Mrok",|nalea do Asmodeus'a.
00:32:16:Arcyksi odpowiada za ochron wrt,| prowadzcych do sidmego poziomu Pieka.
00:32:22:Mylisz, e ten miecz jest| narzdziem, ktrego potrzebuj?
00:32:25:Jest tylko jeden sposb,| eby si o tym przekona.
00:32:27:Zatem postanowione.| Powiadom nasze wojska.
00:32:32:Pani, jeli mog zasugerowa.
00:32:34:Co takiego!?
00:32:35:Lepiej bdzie wyruszy ma druyn.
00:32:38:Jeszcze nie czas na otwart wojn.
00:32:40:Moglibymy straci element zaskoczenia.
00:32:43:Zatem dzisiejszej nocy...
00:32:44:Asmodeus upadnie.
00:32:47:Wic chodmy i zaplanujmy atak.
00:34:11:Zaczekajcie tutaj.
00:34:22:Czy nie napeniam ci?
00:34:26:Czego jeszcze moesz mnie pozbawi?
00:34:29:Twojego pikna...
00:34:55:Kto nastpny?
00:34:58:Bydlak!| Dlaczego?
00:35:00:Pomys Asmodeus'a na zabaw.
00:35:03:Dlaczego tylko on powinien mie ubaw?
00:35:08:Asmodeus!
00:35:12:mier nadchodzi!
00:35:27:Zamierzam dobrze si bawi,| rozrywajc ci na kawaki!
00:35:32:Piekielne nasienie!
00:35:33:Nie, Cremator.
00:35:35:On jest mj.
00:35:37:Gupia dziewczyno, mier sprawia Pieku przyjemno.
00:35:43:Ale to nie jest adne usprawiedliwienie,| aby najedza na moje krlestwo!
00:35:52:Jaka szkoda...
00:35:54:Duo szczeka, ale nie gryzie!
00:36:00:Nie, Cremator!
00:36:03:Zbyt atwe...
00:36:05:Masz ochot znowu sprbowa?!
00:36:07:W porzdku demonie, zakoczmy to!
00:36:24:Wystarczy!
00:36:36:Miae racj; to jest zbyt proste.
00:36:45:Kim jeste?
00:36:49:Death... Lady Death.
00:37:02:Bezczelna wiedmo!| Nie moesz mnie zabi!
00:37:06:Jestem Asmodeus, Arcyksi...
00:37:20:Imponujcy,... kowal piekielnego nasienia.
00:37:41:Panowanie Asmodeus'a dobiego koca...
00:37:44:Wszystko co byo jego, od teraz| naley do mnie, do Lady Death!
00:37:49:Wkrtce wyruszymy na Pana Ciemnoci.
00:37:54:Zostacie tutaj i czekajcie| na pewn mier z rki Lucyfera...
00:37:58:lub przyczcie si do naszej walki| przeciwko wielkiemu bluniercy.
00:38:03:Wybr naley do was.
00:38:10:Poszukam broni i ekwipunku,| ktry moe by dla nas uyteczny, Pani.
00:38:14:Powinnimy wyruszy, czym prdzej.
00:38:45:Widzisz, bestia jest obkana.| Prbowaa mnie zabi!
00:38:49:Wspczuj, takie wspaniae zwierz...
00:38:53:musi zosta zniszczone.
00:38:55:Po co ta caa gadka o niszczeniu?
00:38:58:Asmodeus znca si nad tym biednym zwierzciem,| doprowadzajc je do szalestwa.
00:39:02:Nikt nie moe si zbliy do niego.
00:39:05:Rozumiem.
00:39:09:Moemy zostawi go tutaj,| eby zawadno nim jego wasne szalestwo.
00:39:13:Albo moemy zakoczy jego mki.
00:39:16:Albo moemy usun te kajdany| i zobaczymy co si stanie.
00:39:20:Pani?
00:39:21:Grzeczny chopiec...
00:39:28:Grzeczny chopiec...
00:39:31:Przynie mi siodo.
00:39:34:Powiedziaam, przynie mi siodo!
00:39:39:Spokojnie...
00:39:52:Ju dobrze.
00:39:55:Grzeczny chopiec, teraz spokojnie...
00:40:06:Nie byo tak le, nieprawda?
00:40:10:Przez wszystkie dni, ktre spdziem w Piekle...
00:40:12:nigdy nie spotkaem takiej duszy jak twoja.
00:40:15:Od teraz posiadam rumaka, ktry jest godny| poprowadzenia mnie do walki przeciwko samemu Lucyferowi.
00:40:20:Od dzi bdziesz| nazywa si Vassago!
00:40:40:Czy co przeoczyem?
00:40:42:To nie to, e Asmodeus| zignorowa twoje wezwanie.
00:40:46:By moe powiniene dostrzec, e "Jego Otyo"| wymaga zastpstwa.
00:40:50:Gdybym potrzebowa gupka do dogldania| sidmego poziomu, zawoabym ciebie.
00:40:54:Pomimo to, trafi w sedno, banie...
00:40:58:Niesubordynacja moe tylko prowadzi| do "przymusowej emerytury", powiedzmy.
00:41:03:C, wolabym, eby to twoje drobne zirytowanie...
00:41:05:nie popsuo ci radoci z twojego bliskiego zwycistwa.
00:41:08:ycie w Piekle nauczyo mnie| czerpa rado z najprostszych przyjemnoci.
00:41:12:Czekaem wieki na ten moment.
00:41:15:Wiesz co powiadaj...
00:41:16:Czas szybko pynie| kiedy si dobrze bawisz.
00:41:20:Nie tylko ty grasz gupca.
00:41:22:Czyby by taki zuchway, eby mnie przedrzenia?!!
00:41:26:Przebacz mi moj obojtno, Panie.
00:41:29:Jeste nudny banie| nie majc nic wicej do zaoferowania!
00:41:32:Powiedz mi, w czym jeste dobry?
00:41:37:Nawet ty musisz przyzna,| e jestem wymienitym, piekielnym szpiegiem.
00:41:41:Jakbym wymaga czego wicej od ciebie.
00:41:45:Oddabym fortun za jeden dobry powd do radoci.
00:41:49:Gdyby da mi minutk.| Jestem pewien, e mgbym...
00:41:50:Odejd!| Zmarnowae wystarczajco duo mojego czasu.
00:41:55:Jak rozkaesz, mj panie.
00:42:02:Wyglda na to, e nasza crka| poczua czyst moc podania.
00:42:06:Podejrzewaem to,| ona marzy o uwolnieniu twojej duszy.
00:42:11:Ju wkrtce zasmakuje wszystkiego,| co Pieko ma do zaoferowania.
00:42:15:Gorycz i sodycz.
00:42:19:A jeli chodzi o ciebie aosny gupcze.
00:42:24:Nigdy nie zrozumiem co ona| widziaa w takim sabeuszu jak ty.
00:42:46:PRAGNIENIE  JEDNAKOWEJ  POTGI
00:43:27:pij dobrze, moja Pani.
00:43:29:Od tego momentu, nie ma ju odwrotu.
00:43:38:Gupcze!
00:43:44:Dlaczego mylisz,| e jestemy w niebezpieczestwie?!
00:43:47:Gdybym tego nie widzia| na wasne oczy... Asmodeus...
00:43:50:Asmodeus by nieostronym gupcem.
00:43:53:Bez wtpienia, mimo to
00:43:55:na cianie znajduje si ten napis.
00:43:58:Nie moesz nie wzi po uwag,| e to twoja crka stoi za tym atakiem.
00:44:01:Jaki ojciec, taka crka.
00:44:03:Niedugo twoja crka przybdzie po ciebie.
00:44:06:Ha!
00:44:07:Wic uwaasz, e powinienem dre ze strachu| przed moim niedouczonym szczeniciem?
00:44:10:mieszne!
00:44:12:Wyno si!
00:44:16:Nie!| Zaczekaj!
00:44:18:Powiedziae mi kiedy,| e jeste dobrym szpiegiem.
00:44:21:Znajd j.| Odkryj jej plany.
00:44:25:A ty powiedziae, e oddaby fortun| za jeden dobry powd do radoci.
00:44:29:Uzbieram fortun,| kiedy zamiejesz si nad jej grobem.
00:44:39:Hmm...
00:44:46:Hope, bdziemy razem w tym wiecie| i w nastpnym. To nasze przeznaczenie.
00:44:56:By moe, po tym wszystkim| moesz by jeszcze przydatny.
00:45:16:Czcigodny Panie, wybacz mi!
00:45:18:Tutaj jest twj drogi Niccolo!
00:45:21:Nie, Niccolo!
00:45:23:ycie w Piekle moe by pikne crko,| jeli na to pozwolisz.
00:45:30:Nie, Niccolo!| Nie!
00:45:32:Znw bdziemy razem!
00:45:33:Zostaa odrzucona...
00:45:35:To nasze przeznaczenie!
00:45:37:A po lewej, twoja droga matka.
00:45:40:Nie!
00:45:41:Bg nie moe ci pomc...
00:45:42:Pragnienie jednakowej potgi.
00:45:45:Prosz was o otwarcie wrt...
00:45:48:Otwrzcie je przede mn!
00:45:51:Jako moja crka,| posiadasz wielk si.
00:45:54:Sia ta nie ma sobie rwnych| w Niebie czy w Piekle.
00:46:02:Dlaczego nawiedza mnie koszmar?
00:46:06:To nie jest koszmar...
00:46:09:Pieko jest tak prawdziwe jak ciao i krew.
00:46:13:pij dalej.
00:46:15:Jutro wyruszamy przeciwko Lucyferowi.
00:46:21:Powrcisz tu!
00:48:13:Twoja crka zgromadzia armi.
00:48:16:Wyglda na to, e nie spocznie dopki| nie dotrze do zewntrznych murw Dis.
00:48:22:Jeszcze jedno,| twoja crka si zmienia.
00:48:26:Teraz nazywa siebie...
00:48:28:Lady Death.
00:48:30:Interesujce...
00:48:33:Wybraa sobie interesujce imi.
00:48:37:Lady Death...
00:48:40:Dobrze si spisae.
00:48:42:A teraz wyno si!
00:48:45:A co z moj nagrod?
00:48:46:POWIEDZIAEM,  WYNO  SI!!!
00:48:50:Ah... Jeszcze jedno.| Ona ma...
00:48:53:Wiem wszystko, co powinienem wiedzie.
00:48:54:Odejd.
00:48:56:Bd wdziczny, e nie nagrodziem ci,| wrzuceniem do rzeki Styx.
00:49:04:Lady Death...
00:49:11:Porzucie nadziej wszyscy,| ktrzy wstpilicie tutaj.
00:51:30:Utrzyma pozycje!
00:51:34:Utrzyma po...
00:51:52:Wystarczy...
00:51:54:Wystarczy!
00:51:55:Lucyfer upadnie jutro!
00:52:02:Prowadzisz niebezpieczn gr, moja Pani...
00:52:08:Wci nie rozumiem, dlaczego| wydaa rozkaz do zaprzestania walki?
00:52:12:Moglimy ich rozgromi.
00:52:13:Armia Lucyfera jest coraz bardziej saba.
00:52:15:Milcze!
00:52:18:Czybycie zapomnieli gdzie jestemy?
00:52:22:Jestemy w Piekle,| krlestwie Lucyfera!
00:52:26:Jeli czego si nauczyam, to tego e...
00:52:28:nic nie jest tym na co wyglda,| jeli jest to powizane z "Panem Kamstw".
00:52:35:Nasz oddzia dobrze si dzi spisa.
00:52:37:Nie chciaam powici naszej szansy na wygran,| jednake istniaa niewielka moliwo...
00:52:41:e wycofanie si Lucyfera, byo puapk.
00:52:44:Odpoczniemy.| Przegrupujemy si.
00:52:47:Rozwaymy nasz strategi...
00:52:49:a pniej przeprowadzimy atak!
00:52:53:Teraz wiecie do czego| potrzebne s wasze oddziay.
00:53:02:Upewnij si, e armia jest gotowa.
00:53:05:Pani.
00:53:12:Idcie z nim.
00:54:04:ycie w Piekle moe by pikne crko,| jeli na to pozwolisz.
00:54:57:Lucyferze wiedz, e...
00:55:00:zniszcz ci...
00:55:02:tym lub innym sposobem.
00:55:26:Tak sobi myl,| moe uczyniem may postp?
00:55:40:Pagan?
00:55:41:Wyno si!
00:55:45:Prezent dla Ksicia Ciemnoci...
00:55:48:miecz Asmodeus'a...
00:55:50:Klucz do jej potgi.
00:55:59:"Mrok".
00:56:02:By moe, nie doceniem ci.
00:56:06:Zabierz sobie t,
00:56:08:ktra ci si spodoba.
00:56:12:Uznaj, to za cz mojej zapaty.
00:56:16:Nie przeginaj, robaku!
00:56:34:Pani.
00:56:36:Lucyfer odebra mi "Mrok".
00:56:40:Jak?
00:56:41:Czy to ma znaczenie?
00:56:43:Powiadomi strae.
00:56:45:Ju za pno na to.
00:56:46:Naprawd sdzisz, e Lucyfer pozwoliby| nam pokona si w Piekle?
00:56:52:Zanim ci poznaem, powiedziabym, e "Nie".
00:56:55:W tym momencie przekreli| nasze szanse na zwycistwo
00:56:58:i pozostawi mnie bezsiln| w wypenieniu mojego przeznaczenia.
00:57:01:Wierz, e wci jest w tobie sia,| aby pokona Lucyfera.
00:57:05:Sia ta moe by jedynie kierowana| przez miecz, ktrego ju nie posiadam!
00:57:11:Oboje wiemy, e ostatecznie| nie bdziesz potrzebowaa narzdzia,
00:57:14:aby kierowa energi| pync wewntrz ciebie.
00:57:18:Zakadaem tylko, e to nastpi| po pokonaniu Lucyfera, a nie przed.
00:57:24:Wiem, e moje serce nie pragnie niczego| innego poza pokonaniem Lucyfera.
00:57:32:Pragnienie jednakowej potgi.
00:57:39:Armia nigdy nie powinna wiedzie.
00:57:42:Na szczcie.
00:57:52:Na szczcie.
00:58:06:Nadszed czas...
00:58:08:Wyruszamy przeciwko Lucyferowi!
00:58:15:Nie spoczn dopki "Pan Kamstwa"| nie bdzie martwy!
00:58:29:Suchajcie uwanie moje zbuntowane demony.
00:58:34:Pozwoliem na t bitw,| poniewa mnie ona bawi.
00:58:38:mier i zniszczenie zawsze mnie bawiy.
00:58:42:Wiecie, e...
00:58:44:nie moecie mnie pokona.
00:58:47:Nie ma w Piekle siy,| ktra przeciwstawiaby si Lucyferowi!
00:58:51:Przyrzeknijcie mi lojalno...
00:58:53:a zniszcz was szybko i bezbolenie.
00:58:58:Kontynuujcie ten bezcelowy atak...
00:59:01:a wasze cierpienie bdzie trwao w Piekle przez ca wieczno!
00:59:07:Nigdy si nie poddamy!
01:00:48:Hope...
01:00:50:Niccolo!?
01:00:58:Wygldasz zupenie inaczej...
01:01:00:Nie!| To kolejna sztuczka Lucyfera.
01:01:06:To nie jest adna sztuczka...
01:01:10:Jak?
01:01:11:Lucyfer zaoferowa mi wolno...
01:01:15:jeli zgodz si ciebie zabi.
01:01:18:Zgodziem si...
01:01:20:ale tylko po to eby go oszuka.
01:01:24:Zobacz, tutaj mam sztylet,| ktry miaem uy przeciwko tobie.
01:01:32:Lecz, pomimo mojego podstpu,
01:01:35:Lucyfer uczyni moj wolno| zalen od twojej mierci.
01:01:39:ycie za ycie.
01:01:41:Mylaem, e bd mg zosta z tob| i dotrzyma mojej obietnicy,
01:01:45:ale myliem si.
01:01:48:Widzisz!|Niccolo!
01:01:49:Lucyfer wiedzia, e go zdradz...
01:01:53:Nie mamy za duo czasu.
01:01:56:On przyjdzie po nas.
01:01:58:Ale wci istnieje| sposb, aby go pokona.
01:02:02:Zabij mnie...
01:02:03:Nigdy!
01:02:04:Prosz moja mioci...
01:02:05:to jedyna droga!
01:02:07:Teraz jeste bezpieczny.
01:02:09:Obroni ci.
01:02:12:Moesz broni siebie sam,
01:02:15:ale dla mnie jest ju za pno.
01:02:17:Potga Lucyfera jest nie do opisania.
01:02:22:To jedyna szansa na moje zbawienie...
01:02:25:Zabij mnie i uwolnij| moj dusz od tego cierpienia!
01:02:29:Wtedy wstpi do Nieba.
01:02:36:Jak moesz by pewien tego, e jeli| ci zabij, to twoja dusza zostanie uwolniona?
01:02:42:Moja wiara w Boga...
01:02:44:Prosisz o wspczucie kogo,| kto zapomnia jaki jest sens tego sowa.
01:02:49:Poza tym jak mog| zabi kogo kogo kocham?
01:02:53:Jego demony wkrtce| przybd zabra moj dusz.
01:02:58:Moesz mnie uwolni.
01:03:00:Zrb to teraz.
01:03:03:Jeli mnie kochasz...
01:03:05:Zabij mnie!
01:03:06:Nie, Niccolo!
01:03:07:Jak moesz...
01:03:09:Zabij mnie teraz!
01:03:10:Albo moja dusza zostanie stracona na zawsze...
01:03:34:egnaj, mj ukochany.
01:03:52:Hope...
01:03:53:Bdziemy razem...
01:03:55:przez ca wieczno...
01:03:57:to nasze przeznaczenie...
01:04:24:To jest dzie, upadku Lucyfera!
01:04:37:Wic powrcia crka marnotrawna.
01:04:41:Mj plan jest prawie kompletny.
01:04:56:Zmienia si od czasu| kiedy ostatni raz rozmawialimy, Hope.
01:05:00:Nie ma ju Hope.
01:05:03:Jestem znana jako Lady Death.
01:05:06:Witaj w owczarni, moje mroczne dziecko...
01:05:10:Pragnienie jednakowej potgi.| Pamitasz?
01:05:13:Niczego bardziej nie pragn ni| zakoczenia twojej ndznej egzystencji!
01:05:17:A wic to tak?!
01:05:42:Dobra robota,| razem podbijemy samo Niebo.
01:05:47:To twoje marzenie, nie moje.
01:06:07:Spo w Piekle,| niewdziczne szczeni!
01:06:16:Ziarno nienawici uczynio ci silniejsz,
01:06:19:ale pomimo tego, bdziesz baga| mnie na kolanach o przebaczenie.
01:06:24:Nigdy!
01:06:26:Naprzd!
01:06:28:Czy tego nie widzisz?| Skaziem niewinno!
01:06:33:Obrciem wiato w mrok.
01:06:35:Jedyne co ci pozostao,| to doczy do mnie.
01:06:38:Nie!
01:06:48:Nie tak prdko!
01:06:57:Opanowanie twojej matki byo atwe.
01:07:00:Czyste serce jest takie naiwne.
01:07:03:Moge skazi jej ciao,
01:07:06:ale nigdy nie jej dusze!
01:07:15:Czy byaby taka uprzejma pokrzycze| z tak sam przyjemnoci, jak ona to robia?
01:07:20:Piekielny bydlaku!
01:07:45:Nie fikaj... heh heh.
01:07:57:Gupie dziecko.
01:07:59:Nie ma niczego, co nie mogoby| zosta powstrzymane... Huh?
01:08:23:Nigdy wicej!
01:08:25:To ju koniec!
01:08:37:Jak miae mnie uderzy?
01:08:40:Milcz!
01:08:46:Posiadasz moc zwrcenia mi ycia.
01:08:49:Zrb to teraz!
01:08:50:Nigdy!
01:08:51:Niech tak bdzie!
01:08:57:Przeklinam ci!
01:08:59:Jak dugo w Piekle| bd moi sprzymierzecy...
01:09:04:tak twoja dusza nigdy nie bdzie wolna.
01:10:29:Matko...
01:10:30:Hope?
01:11:04:Twoja dusza jest wolna.
01:11:06:Jak?
01:11:07:Istota twojej czystoci wystarczya,| aby od tego czasu, zapanowa w Piekle porzdek.
01:11:13:Chod ze mn, Hope.
01:11:16:Hope przepada.
01:11:17:Pomdl si za jej dusz,| jak tylko matka potrafi.
01:11:21:Nigdy ci nie zapomn.
01:11:25:egnaj, mamo.
01:11:49:"Pan Kamstwa" ju nie rzdzi w Piekle.
01:11:54:Od dzisiejszego dnia,| Pieko jest moim krlestwem.
01:12:06:Nie naleysz do tego miejsca.
01:12:08:Lucyfer naoy na mnie kltw niekoczcej si tuaczki po Piekle.
01:12:11:Dopki wszyscy jego sprzymierzecy| nie zostan wytpieni.
01:12:15:Nadejdzie dzie,| w ktrym twoja dusza stanie si wolna.
01:12:19:Jeli wasnorcznie zgadziam Lucyfera,| to mog te wywalczy sobie wolno...
01:12:24:Wic, niech rozpocznie si rze.
01:12:26:A ja bd czeka na ich groby!
01:12:46:Porzucie nadziej...
01:12:48:wszyscy, ktrzy wstpilicie tutaj...
01:12:57:<<Tumaczenie: Songoku>>| radekchy@wp.pl
01:13:01:Odwied www.NAPiSY.info
